środa, 1 grudnia 2010

śnieżna pustynia.

I nastała prawdziwa, sroga zima. Śnieg i zadyma, temperatura sporo ponieżej zera, odmarzają palce, nosy i wszystko, co tylko choć trochę wystaję spod czapki czy szalika. Nie powiem, żeby to było zbyt przyjemne, ale zima ma swój klimat, a powrót do ciepłego domku, chwila, kiedy pijesz ciepła herbatkę jest bezcenna. Poza tym jak pogoda się usatbilizuje są sanki, narty, bałwany i wiele przyjemności. Więc nie narzekajmy.
Dziś z Nadią byłyśmy świadkami dość nieprzyjemnej sytauacji na przystanku autobusowym. Nie do końca wiem jak to się zaczęło, ale było tak chyba, że pewnie starszy pan zwrócił uwagę młodemu facetowi, żeby nie palił na przystanku. Trzeba przyznać, bardzo odważny pan i miał święta rację. Ale ten facet tak na to zareagował jakby został śmiertelnie obrażony. Zaczął wyzywać tego pana, czynić jakieś żałosne uwagi na jego temat. Już wtedy sytuacja nie była zbyt przyjemna. Nawet nasza pani od chemii coś tam powiedziała, by poprzeć tego starszego pana. Gościu nadal się nie uspokoił i dalej bezpodstawnie atakował chamsko. Gdy już wsiadłyśmy do autobusu jeszcze zanim odjechałyśmy widziałayśmy jak ten facet rzuca się na tego pana i go wywraca, po czym wyrzuca mu coś (coś, co ten pan trzymał w ręce) daleko gdzieś tam. Ludzie chyba zareagowali na szczęście. Mam nadzieje, że temu panu nic się nie stało, a ten facet za to odpokutuje. Po prostu nie wiem skad się biorą tacy ludzie. Zero szacuynku i tyle agresji! Po prostu płakać się chcę! Nie mam słów na takich ludzi! Idiota, jebak, sku******, żałosny palant. No nie da się opisać.
Tak swoją drogą nadal się nie mogę doczekać świąt, koncertu i zakupów. A to wszystko już tak niedługo!

1 komentarz:

  1. a weź takich to tylko za jaja powiesić i tak zostawić ;/ !!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń