No więc, no więc.. Ania dziś rano pojechała do szpitala i ogólnie lekarz powiedział, że do końca dnia urodzi, na razie jednak cała akcja się wstrzymała i na razie czeeeekamy! Matko, tak się nie mogę doczekać. To jest N I E S A M O W I T E. Po prostu nie mogę uwierzyć w to, że Marcin będzie tatą, łohoohohohoh! Będę ciocią i będę miała bratanicę : )
Tak w ogóle to nareszcie mamy piątek, cieszę się z weekendu, a jutro mam jeszcze urodziny ;) Swoją drogą bardzo możliwe, że moja bratanica urodzi się tego samego co ja! Jejuuu.
Kartkówka z matematyki do mnie dobiła, fatalnie mi poszło, mówi się trudno. Na pocieszenia za to dostałam 4 z interpretowania pieśni Kochanowskiego, choć myślałam, że będzie pała i dobrych ocen było mało, więc jest bardzo dumna i zadowolona ;)
piątek, 30 marca 2012
sobota, 17 marca 2012
Cześć, wiosno!
Słońce
20 stopni
ogród
książka
kot
sok pomarańczowy
Jakże mi tego brakowało! Nareszcie mamy prawdziwą, najprawdziwszą wiosnę! Miło spędziłam ten dzień i mam dobry humor, choć gdzieś w głowie wciąż przebijają się myśli o szkole i polskim a to mnie strasznie stresuję :c Ale damy radę, będzie dobrze! Trzeba być optymistą!
hello, spring, good to see you
wtorek, 13 marca 2012
zwykły wtorek
Dzień mi miło minął, na matematyce dostałam natchnienia, bo były równania, a ja (wiem, to dziwne) ubóstwiam równania! Kartkówka poszła mi chyba dobrze, chociaż nie chcę się tak cieszyć, bo może się okazać, że mój tok myślenia jest zupełnie odmienny od poprawnego. Ale co tam! Teraz muszę się wziąć za gramatykę, bo jutro kartkówka z rozróżniania trzech przeszłych czasów, co bynajmniej nie jest proste a i za pewne będzie też tłumaczenie <3 Ale i tak "me encanta espanol" MUCHO!
Myślę, że nadchodzący weekend może być miły! Mam nadzieję, że się z Nadią na noc umówimy, fajnie by było : )
Myślę, że nadchodzący weekend może być miły! Mam nadzieję, że się z Nadią na noc umówimy, fajnie by było : )
sobota, 10 marca 2012
friendship
Mamy tyle wspólnych wspomnień, tyle wspólnych przeżyć, tyle dni, tyle przygód, tyle wspólnego śmiechu, czasem płaczu. Te wszystkie chwile wiele znaczą i ona zostawiły po sobie ślad i nie wierzę, że tak po prostu o tym wszystkim można zapomnieć. Ja wierzę w to, że te trzy lata nie pójdą na marne i z tych 3 lat zrobi się 10, 20, 50 lat... i będą kolejne wspomnienia, kolejne przygody. Już teraz mamy ich wiele, ale jest jeszcze mnóstwo innych rzeczy, które miałyśmy razem zrobić. Więc będzie lepiej, w każdym małżeństwie jest czasem jakiś kryzys, więc w przyjaźni też się może pojawić. Grunt to przetrwać go i iść dalej!
piątek, 9 marca 2012
i'll find someone like you
Może życie to taka jedna, wielka nuda. Nie chcę narzekać, ale fajnie by było, gdyby zaczęło się wreszcie coś w nim dziać. Nie wspomnę już o tym, że chciałabym, aby zainteresował się mną jakiś osobnik płci przeciwnej. Nie żebym była zdesperowana czy coś, ja spokojnie czekam na to aż wreszcie spotkam tego kogoś, ale moja cierpliwość też ma swoje granice, prawda? Nie mogę już patrzeć na te wszystkie zakochane pary i uradowane dziewczyny, na których komuś po prostu zależy i w ten cholerny Dzień Kobiet dostały cholernego kwiatka- zwykłego, cholernego kwiatka.
Żałosna jestem normalnie, ale cóż...
Żałosna jestem normalnie, ale cóż...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

