piątek, 30 marca 2012

czekamy czekamy

No więc, no więc.. Ania dziś rano pojechała do szpitala i ogólnie lekarz powiedział, że do końca dnia urodzi, na razie jednak cała akcja się wstrzymała i na razie czeeeekamy! Matko, tak się nie mogę doczekać. To jest N I E S A M O W I T E. Po prostu nie mogę uwierzyć w to, że Marcin będzie tatą, łohoohohohoh! Będę ciocią i będę miała bratanicę : )

Tak w ogóle to nareszcie mamy piątek, cieszę się z weekendu, a jutro mam jeszcze urodziny ;) Swoją drogą bardzo możliwe, że moja bratanica urodzi się tego samego co ja! Jejuuu.

Kartkówka z matematyki do mnie dobiła, fatalnie mi poszło, mówi się trudno. Na pocieszenia za to dostałam 4 z interpretowania pieśni Kochanowskiego, choć myślałam, że będzie pała i dobrych ocen było mało, więc jest bardzo dumna i zadowolona ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz