A za tydzień, w następny piątek jadę, przepraszam, lecę do Gdańska! I jakże się cieszę! Kolejny piękny weekend! Cztery dni w Gdańsku, które pozwolą mi się oderwać od Krakowa, szkoły i innych problemików! Milusio.
W ten zaś weekend jadę do Zasania na noc i będę uczyć się na sprawdzian z matmy z prezerwami na książkę. I się super wyśpię, w tej ciszy i świeżym powietrzu! A jutro robię pizzę z brokułami i fetą i będzie pyszna. Teraz natomiast czas na randkę z hiszpańskim i wkuwanie słówek oraz powtórzenie sobie informacji o Makbecie na kartkówkę z polskiego. Zatem adios!

