środa, 13 kwietnia 2011

szlak by to wszystko

Mam wszystkiego dość. Dość, dość, dość! Wszystko jest do bani! Mam gdzieś to wszystko.
Ja pierdolę. Jestem tępym dzieckiem bez nadziei na przyszłość. Wiem, że ludzie mają większe problemy a ja się przejmuję pieprzonym egzaminami, ale co? Tak bardzo mi zależy na tym, żeby trafić do fajnej szkoły i nie zmarnować kolejnych trzech lat i na tym, żeby nie zawieść się po raz następny i jeszcze bardziej zwątpić w swe możliwości.

sobota, 9 kwietnia 2011

...


Umiem wszystko psuć.
Nie umiem niczego naprawić.

W ogóle... szkoda gadać.

plany te i owe

VI LO zwiedzone. Jestem pod wrażeniem. Podoba mi się ta szkoła bardzo. Nie dość, że jest wiele fajnych profili, które bardzo mi odpowiadają (zwłaszcza hiszpańska) to jeszcze ludzie wydają się fajni. Jestem zadowolona. Teraz tylko pozostaje się starać, starać, starać! Bardzo, bardzo chcę się tam dostać. Najlepiej z Nadią i dziewczynami. Mam nadzieję, że się uda. Proszę Cię, Boże.

VIII LO też zwiedzone. W tym przypadku mi się nie podobało. To znaczy szkoła na pewno jest dobra, ale nie dla mnie. Praktycznie same ścisłe klasy, więc ja 'dziękuję'. Może to też dlatego, że jestem pod zbyt wielkim urokiem VI. Może, może.

Dziś jakoś nie mogę się wyluzować. Chcę mieć to wszystko już za sobą. Chcę mieć już pewność. Chcę mieć wakacje! 

piątek, 8 kwietnia 2011

tuż tuż

Jutro dni otwarte w 6 LO i 8 LO. Ciekawe, czy ja w którejś z tych szkół będę się uczyć? Czy w którejś w tych szkół spędzę te kolejne lata? Mam już dość gimnazjum, cieszę się, że zmieniam wreszcie szkołę. Ale boję się. Też się bardzo boję- czy będę mieć fajną klasę? Czy będę mieć porządnych nauczycieli? W końcu to cąłe trzy/cztery lata przez, które połowę każdego dnia spędzasz w szkole. Dlatego mam nadzieję, że będę mieć szczęście. OBY.
***

No właśnie, egzaminy... Boję się!!! Mogłam się wcześniej zacząć przygotowywać, ale moim zwyczajem odłożyłam to jak zwykle na ostatni moment, jak zwykle tego żałuję, co nie zmienia faktu, że następnym razem zrobię tak samo. Żaal!

Mam nadzieję, że dam radę. W końcu jak wszyscy mówią: trzeba się skupić, przypomnieć i napisać.

 Ale za to.. za to później będzie kamień z serca!