Zakochałam się strasznie w The Doors, są świetni! <3
środa, 27 października 2010
Żyjemy!
czwartek, 21 października 2010
Optymistycznie.
Chwila jak taZdarza się raz
Dogonię Cię
szybki jak wiatr
nie tracąc tchu
Z miłości do gwiazd
Bo chwila jak ta
zdarza się raz
Oj, wesoły dziś dzień, napawający optymizmem :)
Lubię to zdjęcie, jest takie mrauu, takie dzikie wręcz, hahahah.
Jest dobrze. Dzięki za dziś <3 Hyymm, pachonka ! ;p
Uodporniłam się, dumna jestem. Tak ma być. AMEN.
środa, 20 października 2010
Mój świat potrzebuję psychologa.
Damy radę ! Kochana, damy radę ! Mam jakieś takie dobre przeczucia. Mam dobry humor i myślę, że może być dobrze jak tylko się człowiek postara i coś z siebie da a nie będzie siedział jak ten kołek bezczynnie. Właśnie to zaczynam w sobie zmieniać. Myślę, że się uda ;) Także no, lubię mieć taki humor ! I cieszę się, że do pewnych spraw nabrałam dystansu, bez tego bym umarła. Dziś na WOS-ie było wesoło. Miałyśmy z dziewczynami fazę, zwaną totalna głupawa. W takich chwilach chciałabym wyjść swojego ciała i popatrzeć z boku jak wygląda nasze zachowanie. Z pewnością pomyślałabym "Jej, co za idiotki!" ;D No cóż, bywa. Każdy się czasem dziwnie zachowuje... Niektórzy chowają się wtedy w szafie i wołają "Mamo, porwali mnie kosmici!". Nie wiem , co lepsze:)
Także ogólnie wesoły dzień, lubię takie dni. Trzeba jakoś rozweselić świat, gdy jest tak ponuro na polu, nie ?!
Speak to me my Father
In a small voice
Reaching all my tears and sorrows
Hear me when I cry my Father
Hear my when I cry
wtorek, 19 października 2010
Lubię ten stan.
Cisza, ja i czas !
Jak sobie tak myślę, że jeszcze zostało całe osiem długich miesięcy szkoły to płakać mi się chcę, serio. Nie wiem czy wytrwam do końca, biorąc pod uwagę ile mam zajęć. Buuu, 2 ze sprawdziany z matematyki, mama mnie zabije. Ja chcę do 6 LO, muszę się postarać zatem. Może jednak zacznę się zastanawiać nad jakimś ciekawym technikum ;D Nie, nie, nie, poradzę sobie ! Na pocieszenie mam zawsze 67% :)No i dziś nie mogłam iść na gospel, a tak bym chciała, no ! Ale nie, muszę chodzić na głupie spotkania do bierzmowania. Taa, i ksiądz dziś zasugerował, że nie jestem ani trochę pobożna. Skąd on może to wiedzieć?!
Poszłabym sobie na ciuchy. Och, jak bym sobie poszła ;D To moje uzależnienie, sposób na odreagowanie ;D
Dobra, teraz jeszcze chemia przede mną. A teraz jeszcze chemia przede mną.
sobota, 16 października 2010
I believe in God.
Więc BEZGRANICZNA RADOŚĆ ZAWSZE I WSZĘDZIE ! Postanowiłam skończyć z użalaniem się, rozpaczaniem, płakaniem, smuceniem. Chcę się cieszyć, radować, mieć nadzieję i ogólnie pozytywnie myśleć, nie poddawać się. To nie łatwe, nieraz będzie mi się nie udawać, wiem. Ale próbować warto. Po dzisiejszym dniu jestem zwłaszcza napełniona radością, ciepłem. Tak się ciesze, że kiedyś tam moja mama zaczęła chodzić na chór gospel, że jakiś czas temu od niej dowiedziałam się o warsztatach w Skawinie i na nie poszłam razem z Nadią, że później zaczęłam chodzić na chór Grodzka, no i na koniec jeszcze gospel w szkole. Bujam się ciągle w rytmie gospel i jestem happy, że dzięki temu poznałam tylu wspaniałych ludzi. I po takim miłym spotkaniu jak dziś jestem w stanie uwierzyć we wszystko i wierzę, że wszystko jest możliwe i takie tam. Alleluja po prostu !
Subskrybuj:
Posty (Atom)
