sobota, 16 października 2010

I believe in God.

Więc BEZGRANICZNA RADOŚĆ ZAWSZE I WSZĘDZIE ! Postanowiłam skończyć z użalaniem się, rozpaczaniem, płakaniem, smuceniem. Chcę się cieszyć, radować, mieć nadzieję i ogólnie pozytywnie myśleć, nie poddawać się. To nie łatwe, nieraz będzie mi się nie udawać, wiem. Ale próbować warto. Po dzisiejszym dniu jestem zwłaszcza napełniona radością, ciepłem. Tak się ciesze, że kiedyś tam moja mama zaczęła chodzić na chór gospel, że jakiś czas temu od niej dowiedziałam się o warsztatach w Skawinie i na nie poszłam razem z Nadią, że później zaczęłam chodzić na chór Grodzka, no i na koniec jeszcze gospel w szkole. Bujam się ciągle w rytmie gospel i jestem happy, że dzięki temu poznałam tylu wspaniałych ludzi. I po takim miłym spotkaniu jak dziś jestem w stanie uwierzyć we wszystko i wierzę, że wszystko jest możliwe i takie tam. Alleluja po prostu !

1 komentarz: