piątek, 24 grudnia 2010

Kolęda, kolęda

I Wigilia za nami. Było miło i przyjemnie oprócz paru momentów w trakcie których pewne osoby mnie zirytowały. Jak zwykle były to te same osoby- babcia i wujek. Ale to tylko małe epizodziki i ogólnie było fajnie:) Żarcie dobre, choinka piękna, życzenia miłe. Tylko śniegu brak mi za oknem, no. 


Jednak w tym wszystkim chyba zapomina się, że to święto religijne. 
Nie mówię o moim domu. Mówię o ludziach, świecie. Wszędzie tylko mnóstwo Mikołajów i reklam pod tytułem "Świetny prezent dla żony/dziecka/ciotki". I przyznam się, ja też chyba głównie traktuję ten czas jako okazję do spędzenia wspólnego czasu, odpoczynku, prezentów i w ogóle. 


Ale co tam. Choinka napełnia ciepłem cały dom, WESOŁYCH ŚWIĄT!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz