poniedziałek, 31 października 2011

Zimowe sentymenty




Długie, zimowe wieczory przed nami. Czas przygotować grubą czapkę, rękawiczki i szalik. Czas wypatrywać pierwszego śniegu i jak już spadnie go odpowiednia ilość- ulepić wreszcie porządnego bałwana jak się patrzy! Później będzie grudzień i przyjdą święta Bożego Narodzenia. Takie miłe dni z kolędami, rodziną i prezentami. 




 Czas przygotować stosik książek do czytania w długie wieczory, wyjąć z szafy gruby koc i kupić 
 kilogramy mandarynek! Oj, no zima wcale przecież nie musi być taka zła. Sanki, łyżwy, narty, śnieżkowe bitwy. Wszystko takie miłe. A ja jestem taka sentymentalna! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz