Długie, zimowe wieczory przed nami. Czas przygotować grubą czapkę, rękawiczki i szalik. Czas wypatrywać pierwszego śniegu i jak już spadnie go odpowiednia ilość- ulepić wreszcie porządnego bałwana jak się patrzy! Później będzie grudzień i przyjdą święta Bożego Narodzenia. Takie miłe dni z kolędami, rodziną i prezentami.
Czas przygotować stosik książek do czytania w długie wieczory, wyjąć z szafy gruby koc i kupić
kilogramy mandarynek! Oj, no zima wcale przecież nie musi być taka zła. Sanki, łyżwy, narty, śnieżkowe bitwy. Wszystko takie miłe. A ja jestem taka sentymentalna!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz