Życie jest dziwne. Coś się kończy, coś się zaczyna. Kiedyś z Anką sie trzymałyśmy, teraz pomijając te wspomnienia z nią związane właściwie jest to obca osoba. I cieszę się, że już wszystko jest wyjaśnione i nie jesteśmy uwiązane, ale jednak ta rozmowa nie była dla mnie miła. To przykre, że tak teraz rozmawiamy ze sobą. Chociaż w szkole ani słowa na ten temat. No ale, mam nadzieję, że parę lat pogadamy jak stare, dobre kumpele.
Nie mogę się doczekać Zimowego Zjazdu w Gdańsku :) Czuję, że to będzie świetny wyjazd, wspaniały czas. Zatem byle do 19!
No i przeżyłam dzisiejszy dzień, który zapowiadał się ciężko bardzo :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz