poniedziałek, 16 kwietnia 2012

no life

Czy to źle, że nie chodzę na wypasione imprezy co weekend?
Czy to źle, ze nie mam setek znajomych i czasem wolę sobie posiedzieć w domu?
Czy to źle, że nie jestem super rozrywkowa i nie lubię "melanży" ?
Czy przez to jestem mniej fajna, hmmm?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz