Dziś nie jestem radosna, dziś jestem wściekła. Wiem już, ile znaczą słowa pewnych osób. Wiem, na kogo liczyć mogę, na kogo nie. Wiem, że ma dość patrzenia na pewne na twarze. Wystarczy mi ich widok w szkole, ale one muszę być wszędzie, cholera ! Kurde, wiedziałam, że już nie będzie tak samo, ale że aż tak. Daj spokój już.
Po niej się spodziewałam. Ale o nim myślałam, że jest inny. Trudno, w każdym razie przejrzałam już na oczy. Sory, że ze mną nie da się pogadać. Niektórzy umieją ze mną pogadać. To wszystko jest przykre. Ale już mi przeszło, powoli zaczynam mieć to gdzieś. W końcu ona jest tylko wredna, a on tylko zwykłym kwiatem, którego jest pół świata.
1. a jednak zrozumiałaś moją metaforę na fejsie
OdpowiedzUsuń2. wiedziałam, że będzie tu ta notka po wczorajszej akcji
3. musimy razem przetrwać w tym bagnie! :)